Wielu z nas, miłośników leśnych spacerów, z pewnością słyszało o "latających kleszczach" lub nawet miało nieprzyjemność spotkania z owadem, który do złudzenia przypomina kleszcza, a jednak potrafi latać. Dzisiaj rozwiejemy ten popularny mit, wyjaśniając, czym tak naprawdę są kleszcze i kim jest tajemniczy intruz, który budzi tyle zamieszania. Moim celem jest dostarczenie jasnych faktów, które pomogą Wam odróżnić te dwa organizmy i skutecznie się przed nimi chronić.
Kleszcze nie latają, ale jest owad, który bywa z nimi mylony i potrafi zaskoczyć.
- Kleszcze to pajęczaki, nie owady, więc nie mają skrzydeł ani zdolności latania; pasywnie wyczekują na ofiarę.
- "Latający kleszcz" to potoczna nazwa strzyżaka sarniego (*Lipoptena cervi*), owada z rzędu muchówek.
- Strzyżaki aktywnie latają w poszukiwaniu żywiciela, a po wylądowaniu zrzucają skrzydła.
- Kluczowe różnice: kleszcz ma 8 odnóży, strzyżak 6; kleszcz nie lata, strzyżak lata, a jego ciało jest spłaszczone i twarde.
- Ukąszenie strzyżaka jest bolesne, ale w przeciwieństwie do kleszczy, nie przenoszą one boreliozy ani kleszczowego zapalenia mózgu.
- Ochrona przed strzyżakami i kleszczami jest podobna: repelenty, jasny, zakrywający ciało ubiór.

Czy kleszcze naprawdę mają skrzydła? Rozwiewamy popularny mit
Odpowiedź jest jednoznaczna i chciałabym, abyście zapamiętali ją raz na zawsze: kleszcze nie mają skrzydeł i nie potrafią latać. To bardzo ważny fakt, który obala jeden z najczęstszych mitów dotyczących tych pajęczaków. Gdy słyszymy o "latających kleszczach", musimy wiedzieć, że mowa jest o zupełnie innym stworzeniu, o czym opowiem za chwilę.
Z biologicznego punktu widzenia kleszcze nie mogą latać, ponieważ należą do gromady pajęczaków (Arachnida), a nie owadów. Ta kluczowa różnica w klasyfikacji ma ogromne znaczenie dla ich budowy i sposobu życia. Pajęczaki charakteryzują się posiadaniem ośmiu odnóży w przypadku dorosłych kleszczy oraz całkowitym brakiem skrzydeł. Ich strategia polowania jest zupełnie inna niż u latających owadów. Zamiast aktywnie poszukiwać ofiary w locie, kleszcze pasywnie wyczekują na liściach, źdźbłach traw czy krzewach. Cierpliwie czekają, aż przejdzie obok nich potencjalny żywiciel, na którego mogą się zaczepić, wykorzystując swoje haczykowate odnóża. To właśnie ta metoda "na stopa" pozwala im przemieszczać się i znajdować nowe źródła pożywienia.

Poznaj prawdziwego winowajcę: Kim jest owad mylony z latającym kleszczem?
Skoro kleszcze nie latają, to co tak naprawdę budzi nasz niepokój i jest potocznie nazywane "latającym kleszczem"? Winowajcą jest strzyżak sarni, znany również jako strzyżak jeleni (*Lipoptena cervi*). To właśnie ten owad jest źródłem pomyłek i nieporozumień. Strzyżak sarni to niewielki owad, mierzący około 5-6 mm długości. Charakteryzuje się spłaszczonym, brunatnym ciałem, które jest pokryte twardym pancerzem, co sprawia, że trudno go rozgnieść. Posiada sześć odnóży, zakończonych haczykami, które doskonale sprawdzają się w utrzymywaniu się na sierści zwierząt.
Strzyżak sarni należy do rzędu muchówek, co od razu odróżnia go od kleszcza, który jest pajęczakiem. Nazwa "latający kleszcz" jest więc całkowicie błędna i myląca, choć rozumiem, skąd się bierze jego wygląd i zachowanie mogą początkowo wprowadzać w błąd. Cykl życia strzyżaka jest fascynujący i tłumaczy jego "latające" zdolności. Dorosłe osobniki aktywnie latają w poszukiwaniu żywiciela. Ich głównymi gospodarzami są zwierzęta leśne, takie jak sarny, jelenie czy łosie. Kiedy strzyżak znajdzie odpowiedniego żywiciela, ląduje na nim, a następnie zrzuca swoje skrzydła. Tak, dobrze czytacie! Po wylądowaniu i wczepieniu się w sierść lub skórę, skrzydła stają się zbędne, a wręcz przeszkadzają, dlatego owad się ich pozbywa. Człowiek jest dla strzyżaka sarniego żywicielem przypadkowym; nie może się na nas rozmnażać, ale chętnie nas ugryzie. Strzyżaki sarnie są powszechne w Polsce, szczególnie w lasach i na ich obrzeżach. Ich aktywność zazwyczaj przypada na okres od czerwca do października, a przy ciepłej jesieni mogą być aktywne nawet dłużej.

Kleszcz kontra strzyżak sarni: Naucz się ich odróżniać raz na zawsze
Zrozumienie różnic między kleszczem a strzyżakiem sarnim jest kluczowe dla naszej świadomości i bezpieczeństwa podczas pobytu w lesie. Chociaż na pierwszy rzut oka mogą wydawać się podobne, zwłaszcza gdy strzyżak zrzuci już skrzydła, ich cechy biologiczne i zachowanie są zupełnie inne. Najważniejsza różnica to oczywiście przynależność systematyczna: kleszcz to pajęczak, a strzyżak to owad. Ta fundamentalna kwestia determinuje wiele innych cech.
Jeśli chodzi o wygląd, kleszcz dorosły ma osiem odnóży, podczas gdy strzyżak sarni, jako owad, posiada sześć. Kleszcze nie mają skrzydeł, a strzyżaki choć zrzucają je po znalezieniu żywiciela początkowo je posiadają i aktywnie ich używają do latania. Sposób ataku to kolejna wyraźna różnica. Kleszcz, jak już wspomniałam, czeka pasywnie, natomiast strzyżak aktywnie lata i często atakuje w chmarach, co może być naprawdę uciążliwe. Ich ruchliwość również się różni; kleszcz porusza się powoli, podczas gdy strzyżak jest bardzo zwinny, szybko wplątuje się we włosy, wchodzi do uszu czy nosa. Dodatkowo, strzyżak ma bardziej spłaszczone ciało i twardy pancerz, co sprawia, że jest znacznie trudniejszy do zgniecenia niż miękki i owalny kleszcz.
Aby ułatwić Wam zapamiętanie tych kluczowych różnic, przygotowałam krótką tabelę:
| Cecha | Kleszcz | Strzyżak Sarni |
|---|---|---|
| Przynależność | Pajęczak | Owad (muchówka) |
| Liczba odnóży | 8 | 6 |
| Skrzydła | Brak | Posiada (zrzuca po wylądowaniu na żywicielu) |
| Sposób ataku | Pasywne wyczekiwanie na ofiarę | Aktywne latanie, atakowanie chmarami |
| Ruchliwość | Powolny | Bardzo ruchliwy, wplątuje się we włosy |
| Budowa ciała | Miękki, owalny | Spłaszczony, twardy pancerz |

Czy ukąszenie "latającego kleszcza" jest groźne? Co mówią fakty?
To pytanie, które często słyszę, i rozumiem obawy z nim związane. Ukąszenie strzyżaka sarniego jest z pewnością nieprzyjemne. Z mojego doświadczenia wiem, że jest ono bolesne, a następnego dnia w miejscu ukąszenia pojawia się swędząca, czerwona grudka, która może utrzymywać się nawet przez kilka tygodni. Swędzenie bywa intensywne i utrzymuje się znacznie dłużej niż po ukąszeniu komara.
Jednak mam dla Was uspokajającą wiadomość: w przeciwieństwie do kleszczy, strzyżaki sarnie nie przenoszą boreliozy ani kleszczowego zapalenia mózgu. To kluczowa różnica, która powinna rozwiać największe obawy. Chociaż badania naukowe wykazały, że strzyżaki mogą być nosicielami niektórych bakterii, w tym tych z rodzaju *Borrelia* (odpowiedzialnych za boreliozę u kleszczy), to na dzień dzisiejszy nie ma naukowego potwierdzenia, że przenoszą je na ludzi w sposób, który prowadziłby do rozwoju choroby. Ryzyko zakażenia boreliozą czy KZM po ukąszeniu strzyżaka jest więc znikome, jeśli w ogóle istnieje.
Należy jednak pamiętać o pewnych zagrożeniach. Ukąszenie strzyżaka może wywołać silne reakcje alergiczne u osób wrażliwych. W skrajnych przypadkach, choć rzadko, mogą wystąpić objawy takie jak obrzęk, pokrzywka, a nawet problemy z oddychaniem. Jeśli zaobserwujecie u siebie takie symptomy po ukąszeniu, koniecznie skonsultujcie się z lekarzem. W większości przypadków jednak ukąszenie strzyżaka jest jedynie uciążliwe i nie stanowi poważnego zagrożenia dla zdrowia.
Jak skutecznie chronić się przed strzyżakami podczas leśnych spacerów?
Ochrona przed strzyżakami sarnimi, podobnie jak przed kleszczami, opiera się na prostych, ale skutecznych zasadach. Warto je stosować, aby zminimalizować ryzyko nieprzyjemnych spotkań podczas leśnych wędrówek. Moje doświadczenie podpowiada, że najlepsze są metody profilaktyczne:- Odpowiedni ubiór: Zawsze zakładajcie jasne ubrania z długimi rękawami i nogawkami. Jasny kolor ułatwi Wam zauważenie strzyżaka, zanim zdąży się wczepić. Długie rękawy i nogawki utrudniają mu dostęp do skóry. Pamiętajcie, aby nogawki wpuścić w skarpetki lub wysokie buty.
- Nakrycie głowy: Strzyżaki bardzo chętnie wplątują się we włosy. Czapka, kapelusz czy chusta to prosta, a zarazem bardzo skuteczna bariera ochronna.
- Repelenty: Stosujcie sprawdzone repelenty na skórę i odzież. Wiele preparatów skutecznych przeciwko kleszczom działa również na strzyżaki. Szukajcie tych zawierających DEET, ikarydynę lub IR3535.
Co zrobić, gdy mimo wszystko chmara strzyżaków zaatakuje? Przede wszystkim zachowajcie spokój. Strzyżaki są bardzo ruchliwe i uparte. Ze względu na ich twardy pancerz, zgniecenie ich palcami może być trudne i nieefektywne. Najlepiej strzepać je z ubrania i włosów. Możecie też użyć rolki do czyszczenia ubrań, która pomoże usunąć intruzów. Po powrocie do domu zawsze dokładnie obejrzyjcie całe ciało, ze szczególnym uwzględnieniem okolic włosów, uszu i zgięć stawów, gdzie lubią się ukrywać. Pamiętajcie, że choć uciążliwe, strzyżaki nie są tak groźne jak kleszcze, ale ich ukąszenia potrafią skutecznie popsuć przyjemność z leśnej wyprawy.