Jako doświadczony weterynarz, często spotykam się z pytaniem: "Do kiedy podawać psu tabletki na kleszcze?" Wiele lat temu odpowiedź byłaby prosta do końca sezonu. Dziś jednak, w obliczu zmieniającego się klimatu i rosnącej aktywności kleszczy, tradycyjne podejście do "sezonu na kleszcze" jest już niestety nieaktualne. W tym artykule wyjaśnię, dlaczego całoroczna profilaktyka jest kluczowa dla zdrowia Twojego pupila i rozwieję najczęstsze wątpliwości, które pojawiają się wśród właścicieli.
Ochrona psa przed kleszczami powinna trwać przez cały rok, niezależnie od pory roku.
- Kleszcze są aktywne w Polsce przez cały rok, budząc się już przy temperaturze 4-7°C, również zimą.
- Zmiany klimatyczne sprawiły, że nie ma już tradycyjnego "sezonu na kleszcze".
- Kleszcze przenoszą groźne choroby, takie jak babeszjoza (często śmiertelna), anaplazmoza i borelioza.
- Ryzyko ukąszenia istnieje wszędzie: w parkach miejskich, na skwerach, w lasach i przydomowych ogrodach.
- Tabletki działają systemowo, zabijając kleszcza po ukąszeniu, co jest kluczowe dla zapobiegania chorobom.
- Wybór preparatu i schemat podawania zawsze powinien być ustalony z lekarzem weterynarii.

Krótka odpowiedź na kluczowe pytanie: czy można przestać podawać tabletki?
Odpowiedź jest jednoznaczna i autorytatywna: nie ma bezpiecznego momentu na zaprzestanie podawania tabletek na kleszcze, jeśli chcemy zapewnić psu pełną i skuteczną ochronę. W świetle aktualnej wiedzy weterynaryjnej i epidemiologicznej, rezygnacja z całorocznej profilaktyki jest błędem, który może mieć bardzo poważne konsekwencje dla zdrowia, a nawet życia Twojego czworonożnego przyjaciela. Kleszcze nie znikają z nadejściem chłodniejszych miesięcy, a jedynie zmniejszają swoją aktywność, by przy pierwszym ociepleniu ponownie ruszyć na łowy.
Dlaczego "sezon na kleszcze" to już mit?
Pamiętam czasy, kiedy rozmawialiśmy o "sezonie na kleszcze" trwającym od wiosny do jesieni. Dziś, niestety, ta koncepcja odeszła do lamusa. Zmiany klimatyczne, a zwłaszcza coraz łagodniejsze zimy w Polsce, sprawiły, że kleszcze są aktywne praktycznie przez cały rok. Okresy mrozów są coraz krótsze i mniej intensywne, co pozwala tym pajęczakom przetrwać i wznowić żerowanie, gdy tylko temperatura wzrośnie powyżej pewnego progu. Nie ma już tradycyjnego "sezonu", jest za to ciągłe zagrożenie.
Rekomendacja weterynarzy jest jednoznaczna: ochrona przez 12 miesięcy w roku
Jako środowisko weterynaryjne, jesteśmy zgodni: całoroczna ochrona przeciwkleszczowa to obecnie standard. To nie jest fanaberia ani chęć "naciągania" właścicieli na dodatkowe koszty. To rekomendacja oparta na twardych danych epidemiologicznych, rosnącej liczbie zachorowań na choroby odkleszczowe i trosce o życie oraz zdrowie zwierząt. Widzimy w gabinetach psy z babeszjozą czy anaplazmozą w środku zimy, co jeszcze kilkanaście lat temu było rzadkością. Te przypadki jasno pokazują, że przerwanie profilaktyki to narażanie psa na niepotrzebne ryzyko.

Zrozumieć wroga: dlaczego kleszcze są aktywne nawet zimą?
Aby skutecznie chronić naszych podopiecznych, musimy zrozumieć, jak działają kleszcze i co wpływa na ich aktywność. To klucz do świadomej profilaktyki.
Magiczna granica 5°C: kiedy kleszcz budzi się do życia
Kleszcze nie potrzebują upalnego lata, by stać się aktywne. Wystarczy im stosunkowo niska temperatura. Badania pokazują, że kleszcze w Polsce budzą się do życia i szukają żywicieli, gdy temperatura gleby lub powietrza przekracza 4-7°C. Takie warunki panują u nas często również w miesiącach zimowych, takich jak grudzień czy styczeń. Nawet jeśli spadnie śnieg i temperatura na chwilę spadnie poniżej zera, kleszcze po prostu zapadają w stan odrętwienia. Nie giną! Gdy tylko pojawi się odwilż i termometry wskażą kilka stopni powyżej zera, natychmiast wracają do aktywności, gotowe do żerowania.
Zmiany klimatu a nowa rzeczywistość dla właścicieli psów w Polsce
Globalne ocieplenie to nie tylko abstrakcyjny problem ekologiczny. To realna zmiana, która bezpośrednio wpływa na zdrowie naszych psów. Łagodne zimy i wydłużone okresy ciepłej pogody sprawiają, że okres aktywności kleszczy w Polsce jest znacznie dłuższy niż kiedyś. To z kolei prowadzi do zwiększonego ryzyka ukąszeń, a co za tym idzie do wzrostu zachorowań na groźne choroby odkleszczowe. Musimy zaakceptować tę nową rzeczywistość i dostosować do niej nasze podejście do profilaktyki.
Gdzie pies jest narażony? Ryzyko w mieście, lesie i na własnym trawniku
Często słyszę od właścicieli: "Mój pies nie chodzi po lesie, tylko po parku miejskim, więc jest bezpieczny". Nic bardziej mylnego! Ryzyko ukąszenia przez kleszcza występuje na terenie całego kraju nie tylko w gęstych lasach, ale także w miejskich parkach, na skwerach, a nawet w przydomowych ogrodach. Kleszcze mogą być przenoszone przez dzikie zwierzęta, takie jak jeże, gryzonie czy ptaki, które swobodnie przemieszczają się po terenach zielonych, niezależnie od tego, czy są to tereny wiejskie, czy miejskie. Wystarczy jeden zarażony kleszcz, by pies zachorował.

Co ryzykujesz, robiąc przerwę w ochronie? Konsekwencje jednej "bezpiecznej" zimy
Wielu właścicieli psów zastanawia się, czy "jedna zima bez tabletek" naprawdę może zaszkodzić. Niestety, może, i to bardzo.
Babeszjoza, borelioza, anaplazmoza cisi zabójcy, których możesz uniknąć
Kleszcze są nosicielami wielu patogenów, które mogą wywoływać u psów niezwykle groźne choroby. W Polsce najczęściej spotykamy się z:
- Babeszjozą (piroplazmozą): Jest to choroba atakująca czerwone krwinki, wywoływana przez pierwotniaki Babesia canis. Jej objawy to m.in. apatia, osłabienie, gorączka, ciemny mocz (koloru coca-coli lub herbaty), żółtaczka. Babeszjoza jest szczególnie niebezpieczna i bez szybkiego leczenia może prowadzić do śmierci psa w ciągu zaledwie kilku dni. Widziałam zbyt wiele przypadków, gdzie spóźniona diagnoza kosztowała psa życie.
- Anaplazmozą: Bakteryjna choroba, której objawy są często niespecyficzne i mogą obejmować gorączkę, apatię, kulawizny, bóle stawów, a nawet problemy neurologiczne. Diagnostyka bywa trudna, a leczenie długotrwałe.
- Boreliozą (chorobą z Lyme): Wywoływana przez bakterie Borrelia burgdorferi. U psów najczęściej objawia się nawracającymi kulawiznami, gorączką, apatią, powiększeniem węzłów chłonnych. Nieleczona może prowadzić do przewlekłych problemów stawowych, a nawet uszkodzeń nerek i serca.
Wszystkie te choroby są poważne i wymagają natychmiastowej interwencji weterynaryjnej. Jedno ukąszenie zarażonego kleszcza wystarczy, by pies zachorował.
Leczenie kontra profilaktyka: co jest bardziej obciążające dla psa (i Twojego portfela)?
Zawsze powtarzam właścicielom: profilaktyka jest zawsze lepsza, tańsza i mniej obciążająca niż leczenie. Regularne podawanie tabletki na kleszcze to niewielki wysiłek i stosunkowo niewielki koszt w porównaniu z tym, co czeka nas w przypadku zachorowania psa. Leczenie babeszjozy czy anaplazmozy to często szereg wizyt u weterynarza, kosztowne badania krwi, podawanie antybiotyków, leków wspomagających, a w ciężkich przypadkach hospitalizacja i transfuzje krwi. To ogromny stres dla psa, dla właściciela i znaczące obciążenie dla domowego budżetu. Pomyśl o tym, zanim zdecydujesz się na przerwę w ochronie.
Niewidoczne zagrożenie: dlaczego nimfy kleszczy są tak niebezpieczne?
Kiedy myślimy o kleszczach, zazwyczaj wyobrażamy sobie dorosłe osobniki. Tymczasem szczególnie niebezpieczne są nimfy kleszczy młodsze stadia rozwojowe. Są one bardzo małe, często nie większe niż ziarnko maku, co sprawia, że są niezwykle trudne do zauważenia w sierści psa. Mimo swoich niewielkich rozmiarów, nimfy są w pełni zdolne do przenoszenia patogenów i zarażania zwierząt. To właśnie one często odpowiadają za "niespodziewane" zachorowania, gdy właściciel jest przekonany, że jego pies nie miał kontaktu z żadnym kleszczem.

Jak działają tabletki na kleszcze i dlaczego regularność jest kluczowa?
Zrozumienie mechanizmu działania tabletek pomoże Ci docenić ich skuteczność i znaczenie regularności.
Tabletka od środka: mechanizm działania ochrony systemowej
Tabletki przeciwkleszczowe to nowoczesne i bardzo skuteczne rozwiązanie. Ich działanie jest systemowe, co oznacza, że substancja czynna po podaniu doustnym wchłania się do krwiobiegu psa. Kiedy kleszcz ukąsi psa i zacznie ssać jego krew, spożywa również tę substancję, co prowadzi do jego śmierci. To kluczowe, ponieważ kleszcz ginie, zanim zdąży przekazać patogeny wywołujące choroby. Co ważne, tabletki nie odstraszają kleszczy, ale eliminują je w momencie ukąszenia, co jest najskuteczniejszą formą ochrony przed chorobami odkleszczowymi.
Co 1 czy co 3 miesiące? Jak dopasować preparat do potrzeb Twojego psa
Na rynku dostępne są różne preparaty w formie tabletek, oferujące ochronę na różny okres najczęściej na 1 miesiąc lub na 3 miesiące. Wybór konkretnego środka powinien być zawsze dostosowany do indywidualnych potrzeb Twojego psa, jego trybu życia (czy jest to pies kanapowy, czy aktywny zwierzak spędzający dużo czasu na zewnątrz), środowiska, w którym przebywa, a także Twoich preferencji. Warto omówić te kwestie z weterynarzem, który pomoże dobrać najlepsze rozwiązanie.
Dlaczego konsultacja z lekarzem weterynarii jest niezbędna przed podaniem pierwszej dawki?
Zanim podasz psu pierwszą tabletkę na kleszcze, bezwzględnie skonsultuj się z lekarzem weterynarii. To absolutnie kluczowe! Weterynarz dobierze odpowiedni preparat i jego dawkę, uwzględniając takie czynniki jak: masa ciała, wiek, ogólny stan zdrowia psa, ewentualne choroby przewlekłe czy przyjmowane leki. Dzięki temu zminimalizujesz ryzyko wystąpienia skutków ubocznych i zapewnisz maksymalną skuteczność ochrony. Nigdy nie podawaj psu leków "na oko" lub na podstawie rekomendacji z internetu zdrowie Twojego pupila jest zbyt cenne, by ryzykować.
Najczęstsze wątpliwości właścicieli obalamy popularne mity
Wokół tematu profilaktyki przeciwkleszczowej narosło wiele mitów. Czas się z nimi rozprawić.
Mit 1: "Całoroczne podawanie chemii szkodzi mojemu psu"
To jedna z najczęstszych obaw, jaką słyszę. Rozumiem ją, ale muszę podkreślić, że nowoczesne preparaty przeciwkleszczowe są bezpieczne i dokładnie przebadane. Przechodzą rygorystyczne testy, zanim trafią na rynek. Ryzyko związane z chorobami odkleszczowymi, takimi jak śmiertelna babeszjoza, jest nieporównywalnie większe niż potencjalne skutki uboczne profilaktyki, które są rzadkie i zazwyczaj łagodne. Korzyści z ochrony wielokrotnie przewyższają ryzyko. Pamiętaj, że to weterynarz dobiera preparat, minimalizując wszelkie zagrożenia.
Mit 2: "Mój pies nie wychodzi z miasta, więc jest bezpieczny"
Jak już wspomniałam, to bardzo niebezpieczny mit. Kleszcze są wszechobecne i występują również w miastach w parkach, na skwerach, w zaroślach, a nawet w przydomowych ogródkach. Mogą być przenoszone przez ptaki, gryzonie czy inne dzikie zwierzęta, które swobodnie poruszają się po terenach zielonych. Pies, który wychodzi na krótki spacer na trawnik przed blokiem, jest tak samo narażony na ukąszenie, jak ten, który biega po lesie. Nie ma znaczenia, czy mieszkasz w centrum Warszawy, czy na wsi kleszcze są wszędzie.
Mit 3: "Dokładnie sprawdzam sierść po spacerze, to wystarczy"
Sprawdzanie sierści psa po każdym spacerze jest godne pochwały i powinno być elementem codziennej rutyny, ale nie jest to wystarczająca ochrona. Po pierwsze, nimfy kleszczy są tak małe, że bardzo łatwo je przeoczyć, zwłaszcza u psów z gęstą lub ciemną sierścią. Po drugie, kleszcze często ukrywają się w trudno dostępnych miejscach, takich jak pachwiny, okolice uszu, między palcami czy pod obrożą. Po trzecie, niektóre patogeny mogą być przeniesione już po kilku godzinach żerowania kleszcza, zanim zdążysz go zauważyć i usunąć. Tabletki działają systemowo, eliminując kleszcza w momencie ukąszenia, co daje znacznie większą pewność ochrony.
Podsumowanie: Złota zasada ochrony przeciwkleszczowej
Mam nadzieję, że ten artykuł rozwiał Twoje wątpliwości i uświadomił Ci, jak ważne jest świadome podejście do profilaktyki przeciwkleszczowej.
Twoja odpowiedzialność: prosta decyzja, która ratuje zdrowie
Jako właściciel psa, to Ty ponosisz odpowiedzialność za jego zdrowie i bezpieczeństwo. Decyzja o całorocznej profilaktyce przeciwkleszczowej jest prostym, ale niezwykle ważnym krokiem, który może uratować Twojemu psu zdrowie, a nawet życie. Nie opieraj się na mitach, lecz na aktualnej wiedzy weterynaryjnej. Pamiętaj, że kleszcze nie wybierają pory roku, a choroby przez nie przenoszone są realnym zagrożeniem. Działaj prewencyjnie i zapewnij swojemu pupilowi najlepszą możliwą ochronę.
Przeczytaj również: Kleszcz u psa? Usuń bezpiecznie! Poradnik krok po kroku.
Kalendarz profilaktyki: jak nie zapomnieć o kolejnej dawce?
Regularność jest kluczowa, dlatego warto wprowadzić system, który pomoże Ci pamiętać o kolejnych dawkach. Możesz ustawić przypomnienia w telefonie, skorzystać z aplikacji mobilnych dedykowanych właścicielom zwierząt, zaznaczyć daty w kalendarzu ściennym lub po prostu zapisywać daty podania preparatu w książeczce zdrowia psa. Wiele lecznic weterynaryjnych również oferuje system przypomnień SMS-em lub e-mailem. Wybierz metodę, która najlepiej sprawdzi się w Twoim przypadku, i trzymaj się jej konsekwentnie. Zdrowie Twojego psa jest tego warte!